Chwila szczerości




Na budynek sądu w stolicy napada szaleniec. Zabija kilku ławników, adwokata i prokuratora. Sędziemu przystawia pistolet do głowy i pyta:
– Kto jest odpowiedzialny za śmierć górników w kopalni „Wujek”, w osiemdziesiątym pierwszym roku?
Traf chce, że jest to ten sam sędzia, który niedawno uniewinnił Jaruzelskiego i Kiszczaka od zarzutów tej zbrodni. Teraz spocił się jak mysz. Jego życie wisi na włosku. Nigdy nie czuł takiego nacisku. Z takimi furiatami nie ma żartów. Więc powie jedyną sensowną rzecz, która przyszła mu w tej chwili do głowy, a i tak nie wie czy uratuje życie.
– Jaruzelski.
Oblicze szaleńca jakby wypogodniało.
– Nie mogliście do tego dojść przez dwadzieścia lat, a teraz doszedłeś do tego w jednej chwili. Dlaczego?